• Wpisów:255
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 22:09
  • Licznik odwiedzin:7 654 / 1437 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Witojcie kochani Diś się cudem wybroniłam na matmie i chociaż 2 ze sprawdzianu Ehh ... matma jest do dupy :" Ale teraz rozdzialik :3


*Mama umarła. Nie za bardzo wiem co mam ze sobą zrobić. Nie zostawię Niny, kocham ją, ale Karina ? Nigdy się nie dogadywałyśmy. Te wszystkie uśmiechy na zdjęciach na których pozujemy razem są wymuszone. By nie sprawić przykrości mamie. Co stanie się teraz ? Chciałabym szczerze z Kariną porozmawiać, ale te nasze nieporozumienia zaszły tak daleko, że nawet już nie pamiętam od czego się zaczęło.
-Mamusia by chciała żebyście się pogodziły ...-powiedziała Nina przytulając się do mnie. Siedziałyśmy w jej pokoju na ogromnym zielonym dywanie w kształcie koniczyny.
-Wiem kochanie. A Ty ?-spytałam głaszcząc małą po głowie
-Ja też, ale zrobisz jak chcesz.
Dojrzałość Niny zawsze mnie trochę przerażała. Dziewięć lat, a czasami doradza mi w różnych sprawach. Nie rozumiem tego. Lepiej dogaduję się z dziewięciolatką niż z osiemnastolatką ! Nagle ktoś zapukał do drzwi pokoju, a po chwili wszedł.
-Ładny Paaan !-krzyknęła młoda i przytuliła go
-Emmm ... przepraszam, że tak jakoś bez zapowiedzi. Pukałem, ale nikt nie otwierał, więc wszedłem.-powiedział Zayn
-Nic się przecież nie stało. Może chodźmy do kuchni, zaparzę cherbaty.-odparłam
-Ooo ... z chęcią. Dzisiaj mroźno.
Zeszliśmy na dół, a Nina została w swoim pokoju. Zajęła się rysowaniem.
-Jak się czujesz ?-zapytał brunet uważnie mi się przyglądając
-Nie wiem. Trudno mi określić. Jestem zdołowana, ale nie płaczę. Nina tak samo. Dotarło do Niej, że mamy już nie ma, ale nie płacze. To pewnie dlatego, że mama zawsze uczyła Nas bycia silnym i tego żeby się nie poddawać i nigdy za dużo nie płakać.-powiedziałam zalewając cherbatę.
-I miała rację.-wyszeptał przysuwając do siebie czerwony kubek
-Karina z kolei ...
-Nie. Proszę nie mów mi o niej.-błagał łamiącym się głosem
-Dobrze ... ale co się stało ?
-Zdradzała mnie. Przez ten cały czas zdradzała mnie z moim kumplem !
Nie wiedziałam co powiedzieć. Poprostu mnie zamurowało.
-Dobrze, że mamy teraz przerwę w koncertowaniu. Przynajmniej go nie widuję.
-Aaa ... jeju. Zapomniałam, że jesteś z One Direction. Pewnie dlatego, że jesteś fajnym facetem, a nie rozkapryszoną gwiazdunią.
-Dzięki
W tym momencie do domu wpadła Karina. Pijana, makijaż rozmazany, ledwo trzymała się na nogach. Zayn pomógł mi położyć ją na kanapie w jej pokoju.
-Muszę już spadać. Wpadnę jutro z moimi czterema najlepszymi kumplami z zespołu co Ty na to ?
-Nie ma sprawy W sumie to chętnie ich poznam.
-Dzięki za cherbatę. Do jutra
Wyszedł, a ja znów zaczęłam zastanawiać się co będzie dalej ? Dopiłam cherbatę i wróciłam do Niny.

*I jak kochani ?
~Wirusek ₩
 

 
*No to teen ... w pierwszym rozdziale Vicki pyta się Zayn'a o kolor. opon samochodu i tam jest fragment *(...)spytała czerwonowłosa*. Otóż Vicki miała mieć czerwone włsoy, ale niestety nie wczytuje mi obrazka i musiałam dodać inny Przepraszam kochani Branoc
~Wirusek ₩

 

 
*Vicki zdrapała się z łóżka, od niepamiętnych czasów wyspana. Zarzuciła na siebie gruby czerwony szlafrok i zeszła na dół do kuchni. Dziewiętnastolatka nie zdziwiła się na widok przylepionej do szyby młodszej siostry. Dziewięciolatka codziennie o ósmej rano na kogoś tam czychała.
-Kogo Ty tam tak wypatrujesz ?-spytała Vicki siadając przy stole
-Ładnego pana. On tędy zawsze przechodzi. O ... a teraz wchodzi z Kariną do domu.
-Co ?!
Po chwili siedemnastoletnia Karina otworzyła drzwi z hukiem i o mało co się nie przwróciła. Po kilku minutach było jasne, że noc spędziła na imprezowaniu, a chłopak ją prowadził.
-Eemm ... jestem Zayn -przedstawił się brunet o czekoladowych oczach, z lekkim zarostem i pięknym uśmiechem.
-Ja Vicki, a to moja siostra Nina
-Słuchaj ... nie pocieszę Cię pewnie, ale Karina ...-niedokończył
-Wiem. Jest uzależniona od narkotyków. Tym razem nie zamierzam jej kryć.
-Zastanawiam się czy nie powinienem zakończyć tego związku.
-Jesteście razem ?
-Tak, ale to chyba nie potrwa długo. Ja spadam, bo mam jeszcze kilka spraw. Mogę wpaść tak o 15: 00 żeby sprawdzić jak Karina się czuje ?
-Jasne
Chłopak wyszedł, ale coś w sercu Vicki zostało.
*Popołudniu obudziła się Karina.
-Tym razem nie zamierzam kryć Twoich występków.-oznajmiła Vicki
-Ta ? I co ?
-Pstro ! Mama się dowie, , że ćpasz. Aż żal mi Zayn'a ...
-Zostaw Go w spokoju !
Nagle ktoś zapukał do drzwi. Otworzyła Nina.
-Łaadny pan przyszedł !-krzyknęła. Ten roześmiał się i pogłaskał małą po głowie.Karina nie miała siły wstać, więc na dół zbiegła tylko Vicki.
-Widziałaś tę kraksę na głównym skrzyżowaniu ? Piętrus zderzył się z czerwonym jeep'em !-powiedział Zayn
-Czerwony jeep ?-Victoria zaniepokoiła się lekko
-Tak ... co się dzieje ?
Nina i Vicki spojrzały na siebie przerażone.
-A kolor opon pamiętasz ?-spytała czerwonowłosa
-W środku białe, ale co się stało ?
-Mama ...-wyszeptała Vicki i wybiegła z domu. Po kilku minutach dobiegła do głównego skrzyżowania w Londynie i na własne oczy ujrzała znajomy samochód zgnieciony przez piętrowy autobus. Po chwili dogonili ją Zayn i Nina. Spojrzała na nich zapłakana i bezsilna.
-Ja nie wiedziałem ... przepraszam.-wyszeptał mulat
-Mamusia .... -wyszlochała mała siadając na ziemi. Podszedł do nich policjant. Ustalili wszystko. Ofucjalnie opieka nad siostrami przypadła Victorii. Nikogo już nie miały. Nagle dziewczyna poczuła się bardzo słabo i upadła. Poczuła tylko, że ktoś ją złapał...

*I jak ? Tu po kolei łapcie Vicki, Ninę, Karinę i Zayn'a
~Wirusek ₩







 

 
*Eeem ...jej ... dawno mnie tu kochani nie było, ale zbyt wiele się działo. Dostałam jakiegoś doła. Śmierć bliskiej mi osoby, która uderzyła mnie dopiero teraz, przestałam akceptować siebie i wszystko mi się sypie. Strqciłam całą nadzieję. Nie radzę sobie. Moje pytanko do Was brzmi czy chcecie bym wróciła i dalej prowadziła bloga o Naszych cudownych facetach :3 ? Bo co do mojej miłości do Nich to nie zmieniło się nic Mam pomysł na opowiadanie i zawiesiłabym tamto, tylko czy mam dla kogo ?
~Wirusek ₩

 

 
*-Skoro postanowiliśmy działać na własną rękę to najwyższy czas coś już wymyśleć.-powiedziała Pati czochrając Louis'owe włosy.
-Podążyć śladami Diany i Alex'a ?-zaproponował Harry
-Przecież nie wiemy gdzie teraz są.-przypomniał Niall
-Ani jaką drogą się tam dostali, zakładając, że jeszcze nie wsadzili ich do więzienia.-Zayn
-Oj miśku Przecież w mediach byłoby o tym głośno.-odparłam całując mojego ukochanego w policzek
-To co zrobimy ?-Liam
-Narazie czeka Nas koncert -Louis
*Wieczór...bardzo późny wieczór:
Po koncercie chłopcy byli pełni energii. To dobrze, bo ja i Pati prawie zasypiałyśmy wyczerpane wywiadem na który namówiła Nas po koncercie reporterka. Gdyby nie chłopcy, najprawdopodobniej ta historia skończyłaby się tragicznie.
-Słyszycie ?-spytał Zayn i jeszcze mocniej mnie przytulił
-Eeemm...nie.-Niall
-Kheheheh...Bad-boy się boi ?-Harry
-Pewnie tak xD-Louis
-Zamknijcie ryje to usłyszycie ;-; !-wydarłam się i po chwili wszyscy byli cicho. Usłyszeliśmy ciche pochlipywanie. Ktoś płakał. Ale kto ? Postanowiliśmy sprawdzić i poszliśmy za dźwiękiem. Dobiegał z Naszego ogródka.
-Ten kto tam beczy nieźle się naszarpał żeby wejść do ogródka -Liam
-Śmieszy Cię to ?-zdziwił się Niall
-Wezwijmy policję.-Louis
-Dobra. Kto ma telefon przy sobie ?-ja
-Przy sobie mam, ale w której kieszeni ?-Pati
-Nie trzeba był takich portek zakładać xD-Harry
-Heri ! Nie przeginaj pały -Liam
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem. Nagle furtka ogrodu otworzyła się.
-Julka ?!-wykrzyknęliśmy

*I jak misiaki ;3 ?
*Wirusek ₩
 

 
*Nauczycielka:Wyciągamy karteluszki
*Ja:Spotkamy się w piekle ...


>>>>>>>>>
*Nauczycielka:Mam nadzieję, że coś zrozumieliście z działu algebry ?
*Klasa:Taaaak...takk...
*Kolega: To to była algebra ?!

>>>>>>>>>
*Gdy wchodzę do szkoły:Witajcie poddani xD



>>>>>>>>>>>>>>>>>
*Nauczyciel:Ktoś chętny do odpowiedzi ?
*Klasa:















>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
*Koleżanka:A ten sprawdzian to na ocenę ?
*Ja:Nie kurwa ! Na ziemniaki
*Koleżanka:Uff...to dobrze. Tak to przynajmniej dostanę jednego ziemniaka, a nie pałę do dziennika. Dzięki
*Ja:Tak...dokładnie...







~Poodooba się ?
~Wirusek

 

 
*Heja, hejoł xD Ale mi dziś dobry nastrój dopisuje A Wam ? Jeszcze chwilunia i powrocik do kartkówek, sprawdzianów, nauki, sterty lektur do przeczytania, odpytywanek i innych :3 Wrócą sezony: * To coś było zadane ?!*,*Ale psze Pani to nie ja i to w ogóle nie było tak !*,*Dziś sprawdzian ?!*,*Ej ... daj przepisać.*,*Ale ja nie uuumieeeem ;-;* U mnie znowu zacznie się: *Matma ? A na co to komu ?!*, *Nie jestem leniem, poprostu ręce mi drętwieją gdy muszę otworzyć książkę i się uczyć *, *Nie....nie było nic zadane tato.<szept>Chyba...* Ale ja to w sumie kocham :3 Adrenalinka, znowu zacznie się gadanie na sprawdzianach z matmy, ściąganie na chemii, świadome (również ze strony Globusa, naszej nauczycielki gegry, bo jak Nam powiedziała *Ja wiem, że Wy ściągacie, tylko daję Wam szansę.*)ściąganie na gegrze, produkty żywnościowe na suficie (np.pomidory, sałata, szynka), ale przede wszystkim znów ujrzę ryje mojej jebniętej klasy <3 Naprawdę Ich uwielbiam ! Są 3 wyjątki, ale trudno Kończąc, bardzo chciałabym Wam podziękować za tyle komentarzy, odwiedzin, to dla mnie bardzo ważne i kocham Was bardzo mocno ! Jutro nowy rozdzialik i jutro powpadam na Wasze blooogi :3 A za chwilę #Akcje i reakcje
~Wirusek

 

 
*Jak się okazało jechaliśmy do Szwecji. Jednak nawet tu już głośno jest o Julce, Dianie i Alex'ie. Zastanawiamy się co możemy zrobić w tej sytuacji ? Policja już Ich szuka, ale co MY możemy zrobić ?
-Nie mogę tak bezczynnie siedzieć.-powiedziałam przytulając się do Zayn'a w pokoju w wynajętym dla Nas domu.
-Ja też wolałbym coś zrobić, ale nie mamy planu. Przecież nie zaczniemy szukać Ich na własną rękę. Nie wiemy gdzie są, ani nawet gdzie mogli się udać.-odparł delikatnie muskając moją szyję swoimi wargami.
-A może tak właśnie powinniśmy zrobić ? To znaczy ja...
-Po pierwsze My Po drugie nie wiem czy to dobry pomysł.
-Chodzi mi głównie o Julkę. Martwię się o Nią mimo, że Nasze relacje nie są dobre. Wiem, że coś jest nie tak.
-To wiemy wszyscy. Zayn...my sądzimy, że Angi ma rację. Musimy zacząć działać. Policja nigdy Ich nie znajdzie !-powiedział Liam, który przyszedł z kuchni.
-To co my sami możemy zrobić ?!-Louis
-Może...może chociaż spróbujmy ?-Niall
-Muszę pomyśleć...-odparł mój ukochany i poszedł na spacer.
*Wieczór:
Siedziałam w sypialni mojej i Zayn'a. Płakałam. Chciałam odnaleźć Julkę, ale nie wiedziałam co zrobić ? Do pokoju wszedł Zayn. Usiadł obok mnie, przytulił i wyszeptał;
-Od jutra sami coś zrobimy i odzyskamy Julkę. Mam nawet plan
-Dziękuję !-wykrzyknęłam i pocałowałam Go w te Jego idealne usta ! Oczywiście noc zleciała Nam bardzo miło ;3
*Kolejny dzień:
Dziś wieczorem kolejny koncert chłopców. Planem mojego ukochanego jest poproszenie Directioner's o pomoc. Gdyby zobaczyły Julkę, no cokolwiek zostaną poproszone o kontakt z Simon'em, który chętnie się na to zgodził. To wspaniały człowiek.
-Mam nadzieję, że to pomoże...-Harry
-Napewno :3 Directioner's są na całym świecie !-Pati
Nagle zadzwonił telefon. Odebrał Niall.
-I co ?-spytałam gdy już skończył rozmawiać.
-Znaleźli Alex'a i Dianę. Wzywają Nas na posterunek.
Po kilku minutach byliśmy w drodze..zdenerwowani i niepewni.
*Poodoba się :3 ?
~Wirusek ₩
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Przepraszam robaczki za moją dłuuugą nieobecność, ale wręcz rozchwytywana jestem Ehhh...pogoda mi się wczoraj spartaczyła i dziś non stop pada Szkoooda, bo chętnie bym sobie gdzieś poszła :C No, ale mam czasik dla Was ^^ Szykujcie się na rozdzialik ;3
~Wirusek ₩
~A tu łapcie wpis Zayn'a na TT xD

 

 
*-Gdzie my teraz tak właściwie jedziemy ?-spytała Pati siedząc Louis'owi na kolanach
-Kolejny przystanek w trasie koncertowej, ale zapomniałem gdzie -odparł Niall
-Na miejscu się dowiemy -Harry
Przez chwilę jechaliśmy w milczeniu, bo obecność Diany Nas krępowała. Korzystając z tego, że poszła do toalety, spytałam;
-Dlaczego Diana z Nami jedzie ?
-Miałem zadać dokładnie to samo pytanie -powiedział Zayn bawiąc się kosmykami moich włosów
-Nie wiemy. Nikt nie wie. Tylko Simon.-Liam
-Nie podoba mi się to. Dalej nie znaleźliśmy Julki !-Louis
-Trochę to dziwne. Julka zniknęła, a Diana nagle się pojawiła...-głośno myślał Harry. Nagle dziewczyna wyszła z ubikacji i zagłębiła się w lekturze jakiejś książki. Może to dziwne, ale w tej sytuacji tytuł "Porwana" wydał mi się idealnie pasujący do sytuacji.
-Kochanie, co się dzieje ?-spytał mnie mulat szeptem
-Nic Śpiąca jestem.-odparłam i wtuliłam się w Jego ciepłe ciało. Spokojne bicie Jego serca i równomierny oddech sprawiły, że natychmiast się uspokoiłam i zasnęłam.
*Późna noc:
Przebudziłam się, bo dobiegł mnie szmer rozmowy. To Diana rozmawiała z kimś przez telefon.
-...mieliście Ją wywieźć. Nie obchodzą mnie Wasze problemy, macie to zrobić i koniec. Wydaje mi się, że coś podejrzewają, więc lepiej się pospieszcie.Hej.
Chciałam jeszcze udać, że śpię, ale byłam zbyt zła. Podniosłam się z łóżka i podeszłam do Niej. Stała tyłem, nie widziała mnie.
-Z kim rozmawiałaś ?-spytałam. Brunetka na dźwięk mojego głosu podskoczyła i odwróciła się do mnie. Jej oczy były szeroko otwarte, zdradzające przerażenie. Otworzyła usta by zacząć się tłumaczyć, ale zeozumiała, że to na nic. Nagle tourbus stanął i Mark zarządził kilkuminutową przerwę. Odwróciłam się tylko na chwilę, a Diany już nie było. Zostawiła swoje rzeczy i pognała przed siebie ! Chciałam biec za Nią, ale to nic by nie dało.
-Dlaczego Diana wybiegła ?-zapytał Liam
-Usiądźcie.-powiedziałam
*Kolejny dzień:
Jeszcze jesteśmy w podróży, ale jutro rano będziemy już na miejscu. Nabrałam pewności, że Diana znała Julkę i najwidoczniej chciała Jej coś zrobić. Tylko dlaczego ? Co sprawiło, że się do tego posunęła ? Na dodatek ta cała rozmowa Julki przez telefon, kilka dni przed Jej zniknięciem.
-Kotek, chodź szybko !-zawołał mnie Zayn
Gdy z łazienki wybiegłam do pokoiku ujrzałam całą ferajnę zgromadzoną przy Naszym małym telewizorku. Pokazano zdjęcie Julki, Duany i Alex'a, a pod nimi napis *poszukiwani pilnie*. Patrzyłam i nie mogłam uwierzyć. *W co Ona się wpakowała ?!*-pomyślałam
*I jak koteczki :3 ?
~Wirusek ₩

 

 
*Witam misiaki Trochę mnie nie było, ale oprócz leżenia na kanapie mam wiele pozajmowanych "terminów" Tu spotkanie z koleżanką, tam kumpel wzywa, wypady z rodzicami (ostatnio zrobiliśmy sobie ognisko :3) i jeszcze kilka innych Ale w sumie fajnie, bo jednak mam co robić i te wakacje miło mi lecą, ale trochę szkoda, bo za szybko Ehhhh...takie życie. Cytując moją przyjaciółkę*Co zrobisz, jak nic nie zrobisz ?* Najpierw kilka zdjęć Naszych seksiaków jakże utalentowanych, a potem rozdzialik :3
~Wirusek ₩


















 

 
*Przez całą noc zastanawiałam się co tak zdenerwowało Zayn'a ? Pewne jest, że coś wspólnego z Lilianą, ale co ? Dlaczego Zayn tak bardzo nie chce powiedzieć o co chodzi ?! Nie potrafię tego zrozumieć. Nagle moje rozmyślania przerwał Louis wchodząc do kuchni w której siedziałam na segmencie.
-Nie martw się tak -powiedział przytulając mnie
-Jak mam się do cholery nie mmartwić ?!
-Normalnie.-wzruszył ramionami, a po chwili dodał-Ja też wolałbym wiedzieć co jest grane, bo to Jego była...
-CO ?!-zeskoczyłam z segmentu i spojrzałam szatynowi prosto w oczy, które teraz ukazywały Jego zdziwienie
-Nie powiedział Ci ?
Do oczu napłynęły mi łzy. W tym momencie do kuchni wszedł Zayn. Gdy zobaczył, że płaczę chciał mnie przytulić, ale nie pozwoliłam mu na to wymierzając mu uderzenie w policzek.
-Za co to ?!
-Liliana ! Dlaczego ?! Jak długo zamierzałeś ukrywać, że byliście razem ?!
-No właśnie BYLIŚMY ! Rozumiesz ?!
-To dlaczego nie powiedziałeś ?! O Perrie jakoś powiedziałeś ! Zapomniałeś ?!
-Przestań !
-Ej ! Co Wy do cholery ?!-był to Harry, który obudził się przez Naszą kłótnię
-Zayn'a spytaj !
-Zayn ?
-Przepraszam, że nie chcę wracać do najgorszego okresu w moim życiu !
-Liliana ?-spytał zielonooki
-No proszę ! Tylko ja nie wiedziałam !
-Mam Ci się spowiadać ?!
-Ja chcę tylko szczerości...zaufania.-odparłam i wybiegłam z domu
*Wieczór:
-Ej no stary ! Musisz przyznać, że zachowałeś się nie fair !-powiedział Liam
-Ale Ona od razu wybiegła !-odparł Zayn i uderzył pięścią w drzwi, ale potem dodał-Ale ja się Jej wcale nie dziwię.
-Więc...CO TY TU KURWA CZŁOWIEKU JESZCZE ROBISZ ?!-krzyknął Louis
-A jak Ona...-niedokończył Zayn. Mimo, że wiał wiatr i zanosiło się na ulewę wybiegł w podkoszulku i szortach. Pytał się każdego o czerwonowłsą dziewczynę. W pewnym momencie usiadł na ulicy i zaczął płakać. Nie wiedział, że na drugim końcu miasta Jego karku. Dziś kolejny koncert, a ja dalej Jej szukam. Mojej anielicy. I dopóki Jej nie siebie. Kocham Ją. Nagle zauważyłem moją zgubę. Uciekała przed kimś. Gonił Ją jakiś facet. Zaraz, zaraz...ALEX ?! Przyspieszyłem, a gdy moja kochana się potknęła stanąłem przed Nią i...trochę się temu pajacowi oberwało. I nie, nie słownie. Moja pięść do Niego przemówiła :' A do mojej jedynej przemówił namiętny pocałunek i wyjaśnienie wszystkiego. Jest moją jedyną. Trzymając się za ręce odeszliśmy we wschodzącym słońcu. A Alex niech się sam o siebie martwi
*I jak koty ?
~Wirusek ₩

 

 
*Hej kochani, dziś mam dla Was rozdzialik i taki spamik zdjęciami chłopców :3 Jak mija wakacyjna laba ;D ? Ja obecnie siedzę cierpliwie na taborecie i czekam na moje cudne czerwone końcówki włosów :3 I cieszę się z mojego Helix'a, który pięknie się goi Dobra, najpierw spamik >3<
~Wirusek ₩













 

 
*Dziś chłopcy mieli dzień wolny, więc postanowiliśmy z tego skorzystać Najpierw spacerek po parku, a potem obiad w restauracji. Wróciliśmy do domu, ale nie chcieliśmy bezczynnie siedzieć więc zrobiliśmy grill'a
-To co teraz robimy ?-spytał Harry gdy sprzątaliśmy wieczorem po Naszym grill'owaniu
-Ja to bym się zabawił -odparł Louis
-To chodź do domu :3-powiedziała Pati łapiąc Go za rękę. I zniknęli.
-Zboczuchy !- krzyknął za Nimi Niall
Nagle do ogrodu weszła Diana i spytała czy nie poszlibyśmy z Nią na imprezę do Jej koleżanki.
-Ehh...w sumie...czemu nie ?-Liam
Po chwili byliśmy gotowi i ruszyliśmy w drogę.
*Na miejscu:
Koleżanka Diany miała na imię Liliana i od początku wgapiała się w Zayn'a. Najgorzej było wtedy kiedy zobaczyłam, że On też nie spuszcza z Niej wzroku. Liliana była blondynką o piwnych oczach, zgrabna, sprawiała wrażenie miłej. Właśnie...WRAŻENIE. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy. Atmosfera między Zayn'em a Lilianą stawała się coraz bardziej napięta. Mierzyli się wzrokiem i nerwowo przebierali nogami.
-Liliana, idź może do kuchni i przynieś coś do picia.-Diana
Zayn poszedł za Nią. Po chwili wyszedł z domu rozwścieczony.

*I co sądzicie koteczki :3 ?
~Wirusek ₩

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*WRÓCIŁAM ! Cieszycie się xD ? Tak troszeczkę chociaż :3 ? DLugo mnie nie było, bo w większości pogoda dopisywała i najpierw kilka nocek u Buni, a potem szwędaczenie się z kumplami Cóż...z wakacji korzystam jak mogę Ale ogólnie jakoś czasik mi leci, co dwa dni ping-pong z kumplami, jakaś pizza z Nimi, jutro bilard też z Nimi, praktycznie całe wakacje z Nimi A u Was kochani jak :3 ? Wlepię Wam teraz rozdzialik, a potem...napiszę po rozdzialiku :3
~Wirusek ₩

 

 
*Kolejny koncert chłopców za Nami. Jak zwykle było cudownie ! Directioner' s szalały ! Gdy byliśmy już przy drzwiach domu rodzinnego Niall'a zauważyliśmy, że jakiś obcy samochód jest zaparkowany przy drzwiach garażu.
-Goście o 1: 00 w nocy ?-spytał Niall zerkając na swój zegarek w telefonie
-A może Julkę ktoś znalazł i odwiózł ?-Pati
Nagle drzwi otworzyła wysoka brunetka o jasnej karnacji i niebieskich oczach. Była piękna.
-Mogę w czymś pomóc ?-spytała delikatnym głosem
-My tu mieszkamy...-odparł Niall
-O ! Ach...no tak ! Przepraszam Jestem Diana i również przez chwilę tu pomieszkam.
-A co się stało...jeśli można wiedzieć ?-zapytałam
-Mój samochód jest zmasakrowany z jednej strony i coś dzieje się z silnikiem. Nie mam jak wrócić.
Auto rzeczywiście prezentowało się nienajlepiej z prawej strony. Weszliśmy do domu, ale Julki nie było. Rodziców żarłoczka też nie. Spojrzałam na Zayn'a, a ten gapił się na Dianę jakby ósmy cud świata zobaczył ! Szturchnęłam Go lekko i się ocknął. Cicho się roześmiał i pokręcił głową. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę, a potem chłopcy poszli spać, nowa lokatorka postanowiła zażyć kąpieli, a ja i Pati ... no cóż:
-Mówię Ci, z Nią będą same problemy..-Patka
-Julka zniknęła, a pojawiła się ta cała Diana.
-Mnie też to zastanawia. Może powinniśmy zgłosić zaginięcie ?
-Dajmy Jej czas do końca tego tygodnia.
-A jeśli będzie próbowała coś kręcić z chłopcami ?!
Westchnęłam ciężko i poszłam na górę do pokoju mojego i Zayn'a. Nagle zza drzwi dobiegł mnie głos Diany!
-Ja znam Angel od dzieciństwa. Ona Cię zrani. Nie jest Ciebie warta.-mówiła. Po kilku minutach słuchałam z Patką Jej kłamstw. Zayn nic nie mówił. Uchyliłam lekko drzwi i ujrzałam jak siedzi z NIĄ na łóżku, a Ona głaszcze Go po plecach. Chciałam tam wejść, ale Pafi przytrzymała mnie za rękę. Nagle Zayn roześmiał się i wstał. Oparł się o parapet i spojrzał na Dianę. Podszedł do Niej i zbliżył twarz do Jej twarzy. Uśmiechnęła się, a Zayn powiedział;
-Sądzisz, że Ci uwierzyłem ? Miałbym uwierzyć komuś kogo znam zaledwie od godziny ? Kocham Angel i wiem, że to co mówisz jest kłamstwem. Tylko nie wiem na co liczysz ?
Diana chciała pogłaskać Go po twarzy,ale mulat złapał ją za nadgarstek i wyprowadził z pokoju. Przy okazji zobaczył, że czatowałyśmy przy drzwiach.
-Z Nią nie będzie łatwo.-powiedziałam
-Ale damy radę. Ciebie kocham !-odparł Malik
Mocno Go przytuliłam.

*Podoba się kochani :3 ?
~Wiruek ₩
 

 
*Jak mijają wakacje ? Ja za dwa dni będę już miała Helix'a ^^ Teraz słucham ,,You And I'' :'3 I jakoś ten czas leci. Jak u Was ? Wybieracie się gdzieś ?
Teraz wlepię Wam #Dać Directioner Photoshop'a, a potem rozdzialik
~Wirusek ₩
#Dać Directioner Photoshop'a





 

 
*Hej misiaki ! Wpadłam po to by wlepić Wam zdjęcia moich rysunków Nie wszystkie przedstawiają Naszych łobuziaków, ale mam nadzieję, że się spodobają :3
~Wirusek ₩










 

 
*Była późna noc. Po kolejnym koncercie chłopców położyliśmy się spać, ale ja nie mogłam zasnąć. Wstałam więc i zeszłam do kuchni. Nalałam sobie szklankę mleka i usiadłam przy oknie. Nagle usłyszałam czyjeś kroki i cichą rozmowę. To była moja siostra. Szybko schowałam się za lodówką< zimno jak cholera ! >.
-Dobrze. Od jutra wcielam nasz plan w życie. Tylko się nie spóźnij. Ehe...jesteśmy w domu Niall'a.No...hej.-usłyszałam końcówkę rozmowy telefonicznej.Nieco się wychyliłam i zachaczyłam o kable. Wypadłam zza lodówki prosto w ramiona mojego ukochanego.
-A co Ty tu robisz ? W sensie za lodówką -mulat
-Eeee...coś mi tam wpadło, ale nie znalazłam. Przepadło -odparłam i kombinowałam nieźle, bo juuż zauważyłam badawcze spojrzenie Julki. Zayn też przyglądał mi się z uwagą.
-Chodź :3-powiedziałm do swojego ukochanego i złapałam Go za rękę. Poszliśmy do naszej sypialni i wszystko mu opowiedziałam.
-Nie przejmuj się tak tym narazie. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja, a jutro powiemy o tym rodzinie Niall'a i reszcie załogi :3-powiedział przytulając mnie
-Masz rację. Kocham Cię.-szepnęłam
-Ja Ciebie też -odparł i delikatnie mnie pocałował. Po chwili pogłębialiśmy pocałunki. Zayn zaczął całować mnie po szyi i właśnie w tym momencie do naszego pokoju wparowała reszta ferajny.
-Uuuuu...to może my jednak kiedy indziej ?-spytał Louis
-Co...co ? Nie ... co jest ?-Zayn
-Eee... bo jest sprawa...Juliet...wybiegła z domu jak poparzona po jakimś telefonie.-odpowiedział Harry
Spojrzałaś porozumiewawczo na Zayn'a i powiedzieliście im o tym co usłyszałaś wtedy w kuchni.
-No to trzeba się temu przyjrzeć.-oznajmiła Pati
*Podoba się misiaki ?
~Wirusek ₩
 

 
*Hej kochani :3 Jak czas Wam mija ? Wybieracie się gdzieś ? Ja nie, pomijając wakacyjne wypady z koleżankami i z kumplem Marcinem :3 Za kilkanaście dni przywitam się z profesjonalnym piercer'em i po raz czwarty przekłuwam lewe ucho Tym razem Helix :3 Już nie mogę się doczekać !


Ja frunę pisać szósty rozdzialik
~Wirusek ₩

 

 
*Jestem już moi kochani i pierwszy wlepię imagin z....całym 1D, ale przedewszystkim z Liam'em :3 Więc:

*Nie mogłaś uwierzyć w to co zobaczyłaś. Liam leżał nieprzytomny na podłodze, a chłopców nie było. Natychmiast zadzwoniłaś do Niall'a, a po kilku minutach byli w domu. Liam trafił do szpitala, a po tygodniu wróił do domu na własne życzenie choć nie czuł się najlepiej. Nie chciał z nikim rozmawiać, jeść, jakby coś nagle odebrało mu chęć do życia. Pewnego dnia usiadłaś obok Niego na kanapie i spytałaś;
-Liam co się dzieje ?
-Nic.-odparł i poszedł do łazienki
Poszłaś do ogrodu gdzie siedziała reszta ferajny.
-Martwię się o Liam'a.-powiedziałaś
-Jam i my...-odparł Louis
-Co Go tak gryzie ? I co się wtedy stało, że zemdlał ?-Zayn
Sophia, dziewczyna Liam'a, która przyszła Go odwiedzić przygryzła dolną wargę. Liczyła na to, że nikt nie zauważy jej zmieszania, ale Harry zwrócił na to natychmiast uwagę.
-Ty coś wiesz.-raczej stwierdził niż spytał
-Co ? Nie.-Sophia
-Nie kłam, proszę.-powiedział Niall
-To Nasz brat, boimy się o Niego.-dodał Zayn
-Dobrze....ja i Liam rozstaliśmy się kilka dni temu.
-Dlaczego ?-spytałaś
-Poprostu. Muszę iść.
I koniec szczerej rozmowy. Sophia szybko odeszła w stronę furtki i wyszła.
-Trzeba spytać Liam'a.-powiedział Harry
-O ile cokolwiek powie.-odparł Louis
-Ale musimy spróbować. Chodźcie.-Zayn
Weszliście do domu i wołaliście Liam'a, ale odpowiadała Wam cisza.
-Jest przecież w łazience.-przypomniałaś sobie
Tam też poszliście, ale gdy po raz kolejny nawet nie pisnął, otworzyliście zamek wsówką. W środku nikogo nie było ! Okno było otwarte.Próbowaliście się do Niego dodzwonić, ale nic to nie dało.
-Gdzie On mógł pójść ?-spytał Niall
-Sophia ?-podsunął Zayn
-Ale po co ?-Louis
-Dosyć rozmyślania ! Jedziemy Go szukać !-krzyknął Harry
Po kilku minutach zaparkowaliście czarnym jeep'em przed domem ukochanej Liam'a. Natychmiast wyszła z domu i spytała;
-Co Wy tu robicie ?
-Ty wiesz gdzie jest Liam i nie kręć !-Louis
Dziewczyna momentalnie się rozpłakała. Gdy nieco się uspokoiła zaprosiła Was do środka i zaczęła mówić;
-To moja wina ! Dosłownie pięć minut temu był tu Liam i powiedział, że wyjeżdża i jedzie na lotnisko.
-To o my tu robimy ?! Ruszać tyłki !-Harry
-Ale na które ?-zapytał Zayn
-To...tu najbliższe ...jeju zapomniałam nazwy !
-Dobra wiemy, dzięki !-Niall
Kilka minu później staliście na płycie lotniska i wypatrywaliście Liam'a. Nagle podszedł do Was ochroniarz i spytał;
-Przyjaciele Liam'a Payn'a ?
-Tak.-odpowiedział Niall
-To dla Was.-odparł i podał Wam niebieską kopertę. Harry natychmiast ją otworzył."Spójrzcie w niebo. Jeśli to zrobiliście zapewne zobaczyliście żółty samolot. Lecę w Nim daleko stąd. Przepraszam Was kochani. Wrócę to pewne. Narazie muszę nabrać sił. Ale wrócę i opowiem Wam dlaczego uciekłem. Dozobaczenia. Kocham Was."-tak brzmiała treść listu. Staliście jeszcze tak bezradni i patrzeliście ponad chmury. Czuliście gdzieś w sercach, że Liam potrzebuje teraz samotności. Chce odpocząć, a od czego ? Dowiecie się niebawem. Do domu wróciliście z nadzieją.

*I jak słonka ? Rozdzialikiem poczęstuje Was jutro, bo muszę już lecieć :c Do jutra
~Wirusek ₩
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Witam misiaczki :3 Jak tam zakończenie roku ? Ja miałam na 10: 00, a gdy zorientowałam się, że jeszcze tylko rok gimnazjum mi został wuglądałam mniejwięcej tak:

Szkoda, bo muszę przyznać, że co jak co, ale klasę to mam zajebistą ;3 Wczoraj by uczcić rozpoczynające się wakacje byłam na pizzy z moimi kumplami Marcinem i Kamilem Niestety są już absolwentami mojego zacnego gimnazjonu No, ale w Piątek idę z Nimi na trening Macie jakieś plany na wakacje ? Ja napewno z miesiąc u babci :3 Robię sobie tak zwanego Helix'a (kolczyk) i jadę do Mielna z moją najlepszą przyjaciółką Patrycją...oto Ona


Jedzie z Nami nasz kumpel Andrzej, który jeszcze nie wie, że ja jadę No i w sumie z moich planów to chyba tyle...A ! No i przeprowadzka na koniec Lipca No i pewnie będę się szwędaczyć z Marcinem i Kamilem :3 Kochani ja narazie lecę żeby się ogarnąć, bo dopiero co wstałam xD Za jakieś pół godzinki lub 40 minut będę z powrotem i dodam Wam imagin'a, bo mam świetny pomysł :3 No i rzecz jasna rozdzialik :3
~Wirusek ₩

 

 
*Dotarliśmy już do rodzinnego domu naszego kochanego żarłoczka Jefo rodzina przyjęła nas bardzo ciepło, aż chce się tu zamieszkać ! Z samego rana postanowiłam zaparzyć sobie kawy. Sądziłam, że wszyscy jeszcze śpią, ale gdzie tam ?! Pati już siedziała na parapecie, a gdy tylko mnie zauważyła zaczęła bacznie mi się przyglądać.
-Nie gap się tak na mnie, bo kawę rozleję ;--;-powiedziałam i skarciłam ją wzrokiem
-Muszę Ci coś powiedzieć,ale...usiądź.
-Oho Zaczynam się bać...-odparłam, ale usiadłam przy stole tak jak prosiła
-Są dwie sprawy...pierwsza...wiesz jakim cudem to Zayn jest ranny ?
-No...oberwał tym cholernym nożem od Alex'a.
-Tak...ale wiesz dlaczego oberwał ?
-Co to za pytanie ?! Alex nie miał prawa tego zrobić !-zirytowałam się
-Angi ! Źle to zrozumiałaś... Zayn dostał, bo gdy Ty zemdlałaś to tamten idiota wyciągnął pistolet ! W Ciebie celował, ale ja podeszłam od tyłu i mu go wyrwałam. Chłopcy mi pomogli. Ale ten wariat podszedł do Ciebie z nożem ! Zayn był najszybszy i zaczęli się szamotać.
-Nie powiedział mi...
-Bo musiałby wyjaśnić dlaczego ryzykował życiem.
-Bo się przyjaźnimy.
-Ja i Ty też się przyjaźnimy, a jakoś to nie ja się z nim biłam DO KRWI !
-Co ?!
-Alex'a najpierw karetka zabrała. Zayn' a też chcieli wziąć, ale się nie zgodził...powiedział, że BEZ CIEBIE się NIE RUSZA !
Byłam w szoku.
-On się w Tobie ZAKOCHAŁ !-prawie krzyknęła
-O czym...tak...gadacie ?-spytał Zayn, którego dopiero teraz zauważyłyśmy. Stał w progu kuchni z lekko spuszczoną głową.
-Możesz się przyłączyć. W sumie to powinieneś.
-Powinienem ? Dlaczego ?
-Zgadnij...-Pati była już porządnie wkurzona
-Nie wiem o co Ci chodzi ...
-O TO ŻE TCHÓRZYSZ ! MIAŁEŚ TYLE OKAZJI ALE PO CO ?! LEPIEJ UKRYWAĆ UCZUCIA ! NAPRZYKŁAD TAKIE ŻE PO USZY SIĘ ZAKOCHAŁEŚ W ANGEL !-wykrzyczała
-Zayn...przepraszam Cię za Patkę ja...
-Ale Pati ma rację.-odparł i spojrzał na mnie
-To ja Was zostawiam -powiedziała i wyszła z kuchni
-Jak to...ma rację ?-zapytałam podchodząc do mulata tak, że nasze dłonie prawie się stykały.
-Kocham Cię.-szepnął i delikatnie mnie pocałował.
*Wieczór:
W sumie późna noc Jesteśmy już po koncercie chłopców, a jutro pierwsza sesja ich ze mną Nie mogę się doczekać !
-Pati...a co było tą drugą sprawą rano ?-spytałam gdy myłyśmy naczynia z całego dnia...po Niall'u !
-Bo...widzisz...ja...zakochałam się...w Louis'ie.
-Ale...jak ?-spytałam tak idiotycznie, że idiotyczniej się nie można było spytać.
-Normalnie ;.; ! Tak jak Ty i Zayn.
Przypomniałam sobie jak czekając przed domem na resztę, całowaliśmy się. Uśmiechnęłam się do siebie.
-Przepraszam, poprostu jestem jeszcze trochę rozkojarzona -powiedziałam
-Co ja mam zrobić ?-spytała rozkładając bezradnie ramiona
-Powiedzieć mu co do Niego czujesz :3
-Nie mogę.
-Bo ?
-Boję się odrzucenia. Wiesz, że zraziłam się niejednokrotnie.
-Za późno :3
-Dlaczego ?
-Bo Louis stoi za Tobą i się uśmiecha
Patka szybko się odwróciła i spojrzała blondynowi prosto w oczy.
-To ja Was zostawię ;3-powiedziałam i poszłam do reszty ferajny

*I jak kochani ? Jednokierunkowych
~Wirusek ₩
  • awatar Czerwonka :3: Świetny rozdział...jak zwykle :*
  • awatar WikiMiki:3: @Robótkomaniaczka: A tak długo zastanawiałam się jaki to właściwie kolor włosów xD Mam taki sam kolor i jedni mi mówią, że mam śliczne BLOND włosy, inni że jestem szatynką i już poprostu sama nie wiem :/ A Ty moja kochana Asiu masz się nie fochać, bo ja już ryczę :'(
  • awatar Robótkomaniaczka ♥: Ah tak! Zauważyłam błąd XD Louis nie jest blondynem ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Witam kochani Jak przed wakacjami Wam czas mija ? Ja jutro mam wolne, bo Brozia(nasza wychowawczyni) ma same próby na zakończenie roku, a inni nauczyciele pomagają albo poprostu się gapią Do której klasy po wakacjach idziecie ? Ja do 3 gimnazjum i trochę się boję, że znowu wstąpi we mnie leń, ale postanowiłam sobie, że dam radę Strach jest tylko w głowie, w psychice i trzeba się go pozbyć :3 Ja od teraz tak właśnie będę robić ! Dziś wpadam do Was tylko z rozdzialikiem :C Więc zabieram się za niego ;3
~Wirusek ₩
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Obudziłam się na łóżku w tourbus'ie. Obok mnie siedział Zayn i delikatnie gładził mnie po dłoni.
-Gdzie reszta ?-spytałam
-Spokojnie Louis i Niall poszli kupić coś do jedzenia, Pati i Julka postanowiły się przewietrzyć, a Harry i Liam poszli kupić jakieś bandaże. Mamy postój i zaraz będziemy w Irlandii. Jest trzynasta
-A Wasz koncert ?
-Został przełożony na dzisiejszy wieczór Pojechaliśmy z Tobą do szpitala i tam fachowo się zajęli Twoją okaleczoną ręką. Rozcięcie było dość głębokie i wymagało szycia. Jak się czujesz ?
-Już dobrze, dziękuję -odparłam przytulając się do Zayn'a. Zaczął delikatnie gładzić mnie po plecach. Po chwili do środka wpadła cała ferajna w tym Mark
-Zaraz...Ciebie z Nami nie było -zdziwił się Harry
-Ja Was szukałem !-odparł Mark siadając za kierownicą
-Angel ! Obudziłaś się ^^-Pati. Wszyscy mnie wyściskali, oprócz Julki. No, ale czego mogę spodziewać się po siostrze ?
-Jedziemy dzieciaki !-krzyknął Mark z entuzjazmem
-Chwila...skoro miałam szycie to po co bandaże ?-spytałam po chwili patrząc na Liam'a i Harry'ego.
-Eeee...-Harry
-Bez ściemniania
-Zayn...nie pochwaliłeś się ?-spytał Liam patrząc mulatowi prosto w oczy.Zayn spuścił głowę i odsłonił prawe ramię na którym widniał bandaż.
-Przepraszam. Gdybym tam nie wyszedł to Ty nie oberwałabyś tym nożem !-w Jego oczach pojawiły się łzy.
-Spokojnie, przecież wszyscy tam poszliśmy.-powiedział Niall
-Niall ma rację Nie ma co się obwiniać ! Pomogliście mi ! Dzięki Wam jestem wolna. Dziękuję !-odparłam przytulając Zayn'a, a potem wszyscy położyliśmy się obok siebie na podłodze
-A właśnie ! Angi Ty kochasz rysować i fotografować !-Louis
-Tak, a co Louis'ku ?
-Chodzi mi o fotografię :3 Simon i my baaardzo Cię prosimy żebyś została naszym fotagrafem
-Ale..jak to ?
-No robiłabyś zdjęcia z koncertów, sesje dla gazet i dla Directioner's :3 Wybierałabyś zdjęcia na okładki książek i płyt i sama byś je robiła
-Jeeju...ja...
-Zgódź się :3-poprosił Liam-Wszyscy bardzo byśmy tego chcieli :3
-Pod warunkiem, że Nasza przyjaźń pozostaje nienaruszona ! Jesteśmy przyjaciółmi, a nie ja Waszą fotografką, a Wy moimi klientami v.v
-Tak jest -odparli chórem
-Kocham Was :3
-My Ciebie też

*Pooodooba się :3 ? Do jutra misiaki ;3
~Wirusek ₩
 

 
*Najmocniej przepraszam przy 3 zdjęciu się pomyliłam ! Nie powinno go tam być ;x To nie photoshop xD
~Wirusek ₩
 

 
*Witam słonka Jestem wcześniej, bo później mam trochę rzeczy do załatwienia w internetach...jak zwykle...ech xD Jak mija dzionek ? Mnie dziś wszystko z rąk wypadało...dosłownie Ominęła mnie matma, bo trzecie klasy miały próbę do zakończenia eoku i nasza matematyczka (i wychowawczyni przy okazji) musiała na niej być Pewnie dlatego miała zły humor, wiedziała, że kolejna matma przepadnie ;3 Dosyć o mnie ;D Na początek #DaćDirectionerPhotoshop'a xD
~Wirusek ₩






 

 
*-Kiedy będziemy ?-spytałam przeciągając się niczym kot
-Jeszcze z dwie godzinki -odparł Mark-kierowca chłopców-A któż to tak za nami pędzi ?-spytał po chwili zerkając w boczne lusterko
-Próbuje nas wyprzedzić !-krzyknął Louis wychylając głowę za okno
Ja też wyjrzałam. Zielonkawy jeep rzeczywiście chciał nas wyprzedzić. Wydał mi się znajomy. Przyjrzałam się dokładniej, kierowcą był...
-Alex !-krzyknęła Pati
-Uuu...romantic story >_<-skomentowała Julka
-Alex tak ? Mark wyłaź, ja poprowadzę.-Zayn
-Ale...jesteś zdenerwowany, prawka nie wziąłeś !
-Mark, proszę Cię !
Wysoki szatyn po czterdziestce próbował protestować i nie zwolnił miejsca kierowcy, ale co to dla Zayn'a ?! Chwila nieuwagi Mark'a i kierownicę przejął mulat. Ostro zachamowaliśmy, a po chwili ruszyliśmy w przeciwną stronę. Alex za nami ! Zayn zagrodził mu drogę, zupełnie przy okazji wstrzymując ruch ! Z jednej strony był jeep Alex' a a z drugiej Bogu ducha winni kierowcy.
-Malik będą problemy !-krzyknął Mark
-Ale będę miał je ja, a nie Angel, bo jakiś dupek nie rozumie i nie umie docenić jej miłości !
Louis i Liam zerknęli na siebie porozumiewawczo. A potem na mnie...jakby chcieli mi o czymś powiedzieć.
-Idziesz go sprać ?-spytał Niall
-Jak będzie trzeba...inne argumenty jakoś do niego nie przemawiają.
-Idę z Tobą.-odparł
-Zwariowaliście ?!-krzyknęłam
-Owszem. Nasz bad-boy zwariował na Twoim punkcie, a Niall poprostu zwariował !-zaśmiał się Harry-Chociaż...ej no nie ! Też idę ! Nikt nie będzie napastował mojej przyjaciółki !
-Racja ! Zostańcie My idziemy kulturalnie wytłumaczyć, że nie wolno się tak zachowywać.-powiedział Liam rozgrzewając ręce.
Po chwili wyszli, a my zostaliśmy sparaliżowani w tourbus'ie. Wyjrzałam za okno i zobaczyłam jak najpierw rozmawiają, a potem Louis i Liam odciągają Alex'a od Niall'a, Zayn'a i Hazzy.Nagle Alex z kieszeni wyjął nóż! Ja i Pati spojrzałyśmy na siebie i wybiegłyśmy do nich.
-Alex ! Pamiętasz co Ci wtedy powiedziałam ?!-wrzasnęłam
-Hmmm...nie -odparł i wymierzył ostrzem w Zayn'a
-Spróbuj tylko !
Ostatnie co widziałam to krew. Wypływała z mojej ręki.

*I jak :3 ? Ja już spadam misie :c Jednokierunkowych
~Wirusek ₩
 

 
*Hej kochani wpadłam by przekazać Wam ważną rzecz: paczajcie !
https://m.facebook.com/l.php?u=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DGOMmC4P8zCs%26feature%3Dyoutube_gdata_player&;h=kAQE0Gx91&enc=AZM2EytwswOZABZz5TuCbKENc4akfN_igcN27hqITi62Waoyb2fbvvpj2-_ghsJhPpCegJvvAKfyWxduL0emtRR96I9MhzgqYALVzOMB5HItnCERAr-H12CZFdUksmnYe6xPcA8JuqiU3fSB4j-3mSqA&s=1
No i tu paczajcie jak Zayn podnosi Polską flagę *0*

:'3 Wpadnę jeszcze później, ale narazie lecę, bo przyjaciółka najlepsza na fb wzywa xD Do napisanka
~Wirusek ₩
 

directionerforever6
 
onedirectionerss
 
Kocham Cię moja Ty kochana Directioner GENIALNY blog !
~Wirusek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

directionerforever6
 
szalona-pasja
 
Genialny blog :3 !

~Wirusek
 

 
*Wstałam jak to mówię "wymięta". Czułam się beznadziejnie po kłótni z Alex'em. To już nie pierwszy raz się tak awanturował, ale zawsze boli tak samo. Zaczęłam płakać, ale natychmiast otarłam łzy, bo do pokoju wszedł Zayn.
-Wyspana :3 ?-spytał siadając na parapecie obok mnie
-Nie Cały czas myślałam o Alex'ie.
-Nie obraź się, ale jeśli nie zauważa jak Ty go kochasz to prawdziwy z Niego palant !
Westchnęłam ciężko. Mulat objął mnie w pasie i bardziej stwierdził niż spytał;
-Coś jeszcze Cię gryzie...
-Bo...Alex ma rację.
-Jak to ?
-Jestem rozdarta pomiędzy nim a...pewnym chłopakiem.
-Hmm...ciężka sprawa. Alex'owi powiedzieć nie możesz, bo tylko pogorszysz sytuację. Może najpierw pogadaj z tym drugim chłopakiem ?
-To nie takie łatwe.
-To z resztą ferajny, ale nie przy Julce.
-Masz rację !
Po kilku minutach wszystko opowiedziałam reszcie, pomijając kto jest tym drugim wybrańcem Julka spała więc obeszło się bez idiotycznych pytań.
-Porozmawiaj z tym drugim kolesiem :3-odpowiedzieli chórem. Zayn spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
-A inne rady ?-miałam cichą nadzieję
-Porozmawiaj z tym drugim ! Musisz być pewna Jego uczuć do Ciebie !-odparł Niall
Powiodłam wzrokiem za okno. Gorący letni dzień ! Muszę zebrać w sobie tę odwagę, ale jak ? Nagle zadzwoniła komórka Louis'a.
-Alex.-powiedział
-Nie odbieraj.
-Angi my jedziemy na zakupy, a Ty zostań. Pomyśl, popłacz i się wycisz -Harry momentami przechodził samego siebie. Jakby czytał w moich myślach !
-Kocham Was ! Dziękuję !-odparłam i wszyscy się przytuliliśmy
-Idę zdrapać z łóżka Julkę -powiedział Liam
*Kilka minut później:
Byłam sama i zastanawiałam się co zrobić w takiej sytuacji sercowej. Myślałam i myślałam aż ktoś zapukał do drzwi. Praktycznie to się dobijał. Otworzyłam a do środka wparował rozwścieczony Alex.
-Co Ty tu robisz ?!-byłam oszołomiona
-A jak myślisz ?! Może byś wróciła ?!
-Nie. Póki nie zrozumiesz, że mnie ranisz nie marz nawet o tym.-odparłam ze stoickim spokojem
-Myślisz, że będę za Tobą latał ?!
-Nie. Nawet tego nie chcę. Wyjdź !
-Słucham ?!
-WYJDŹ ! Przeliterować to Panu ?
-Nie pozwalaj sobie !
-Wyjdź do cholery i nie wracaj ! Z nami koniec.
-Chyba się przesłyszałem ?! Ty zrywasz ze mną ?!
-Tak. Jeśli dalej chcesz się bezsensownie kłócić radzę Ci wyjść.
-A jak nie to co ?
-Nie zachowuj się jak dziecko.
I to go rozwścieczyło jeszcze bardziej. Podniósł rękę, której dłoń miał zaciśniętą w pięść ! Chciał mnie uderzyć ! Czułam jak paraliż ogarnia całe moje ciało. Nagle coś sobie przypomniałam. Wtedy to Louis'a chcieli sprać. Powstrzymałam drani jednym sprawnym ruchem. Nie pozwoliłam Louis'a tknąć też innym napastnikom. Swoich przyjaciół bronię jak lwica, więc czemu mam dać się tak upokorzyć ? Uśmiechnęłam się, chwyciłam go za nadgarstek i wykręciłam jego rękę. W tym momencie do domu weszła ferajna.
-Nigdy więcej nie podniesiesz na mnie ręki. Nie jestem takim chucherkiem jakby się to mogło zdawać. Nie tkniesz moich najbliższych. Ja Ci na to nie pozwolę ! Z nami koniec ! A teraz grzecznie ruszysz dupę i wyjdziesz ! Nie wracaj !-powiedziałam dumna z siebie. Alex sycząc z bólu wyszedł z domu.
-Angel...tak ?-Pati
-A gdyby jednak coś Ci zrobił ? Po co my z domu wychodziliśmy ?!-Zayn zaczął się obwiniać.
-Spokojnie :3 Dała sobie radę z tym palantem :3-Harry
-Nasz Aniołek jest cholernie silny -Louis
-Czyli w sumie nawet lepiej, że wyjeżdżamy -Liam
-Jak to ? Gdzie ? Kiedy ?-ja
-Za dwie godziny do Irlandii v.v-odparła Julka i poszła na górę się pakować
-Zatrzymujemy się u mojej rodzinki :3-powiedział Niall
-A mini trasa ?
-Nasz kochany Simon uznał, że lepiej zorganizować największą trasę koncertową EVER ! Londyn też mamy w planach, ale narazie Irlandia :3-odparł Harry. Wszyscy poszli się pakować, a ja zostałam z siedzącym pod drzwiami Zayn'em
-Przecież nic mi się nie stało.-powiedziałam patrząc na Niego
-A jakby się stało ?!-prawie wykrzyczał
-No to co ?
-To...to przewracałby się w grobie. Ale wiesz...dumny z Ciebie jestem :3
-Ja z siebie też Chodź, idziemy się pakować :3

*Wiem, tasiemiec xD Mam nadzieję, że się spodoba
Jednokierunkowych misiaki
~Wirusek ₩
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Witam słoneczka :3 Za chwilkę drugi rozdzialiszczyn, ale najpierw wlepię Wam śmieszne miny Naszych słonek, poprostu muszę
A jak Wam jutro wlepię photoshop'y od Naszych siostrzyczek :3 !
~Wirusek ₩




 

 
*-Angi zrozum, że ja nienawidzę jak się mizdrzysz do tego mafiozy !-Akex po raz kolejny zaczął się awanturować
-Przestań nie mam ochoty na te Twoje wywody na temat Zayn'a ! Chcesz czy nie nie zerwę z Nim przyjaźni, bo Ty masz taki kaprys !-wykrzyczałam choć wiedziałam, że powinnam była zachować spokój.
-On się do Ciebie przystawia !
-Koniec, mam dosyć.-odparłam i zanim Alex zdążył cokolwiek zrobić, trzasnęłam drzwiami. Skierowałam się do domu chłopców gdzie teraz była też Patrizia i Juliet. Chłopcy pobędą tu, w Londynie przez miesiąc w ramach swojej mini trasy. Zapukałam w drzwi pięknej willi z basene i ogródkiem. Otworzył mi żarłoczek
-Angu -ucieszył się. Gdy się widzi taki uśmiech jak Niall'a to grzechem jest go nie odwzajemnić !
-Hej Niall'er :3 Pomieszkam z Wami przez ten miesiąc, co ?
-Jasne Wchodź i zaraz powiesz co się stało, bo chyba nie tylko tęsknota się w Tobie odezwała ?
-Alex.
-I wszystko jasne ! Ja go kiedyś spiorę ! Koleś już zdrowo przegina !
-Gdzie reszta ?
-Pojechali na zakupy, ale zaraz powinni wrócić Kawuni ?
-A chętnie Dziękuję :3-odparłam i pocałowałam blondyna w policzek. Po chwili do domu wparowała reszta moich zwariowanych przyjaciół.
-Malik ! Nigdy więcej nie zadzieraj z małymi dziewczynkami, które nas hejtują !-Harry
-Słyszałeś co ta dziewięciolatka mówiła ?! Co to do cholery było ?! O ! Aniołek !-Zayn
Wszyscy zaczęli mnie tulić i wspólnie rozpakowaliśmy zakupy.
-Więc przez miesiąc jesteś mo....ekhem...znaczy się nasza -Zayn
-Dokładnie :3-odparłam zadowolona
-Alex znów zrobił Ci awanturę ?-spytała Patzi(Patrizia)
-To ja idę na górę do swojego pokoju. Nie będę słuchać o nudnym życiu mojej siostry -powiedziała Julka(Juliet), jednak nie ruszyła się z miejsca
-I dlaczego nie idziesz ? Dorośli chcą porozmawiać -Louis
-Bo siedzę obok wyjątkowej osoby :3-powiedziała znacząco spoglądając na Zayn'a. Mulat spojrzał na Nią z politowaniem. Miał On bowiem dziewczynę Miał...w głowie jako wymówkę dla Julki.
-To ja idę ...do kogo będę się w nocy przytulać ?-powiedziałam
-A do kogo chcesz ?-spytał Liam śmiejąc się
-Obojętnie
-No niestety jesteś skazana na mnie :3 Jak tu wczoraj przyjechaliśmy to nawet dla nas było za mało pokoi ! W rezultacie Liam, Louis i Harry cisną się w jednym, Patzi i Niall w drugim, Julka w trzecim, a ja...taki samotny :'C-odparł Zayn
-Już nie :3 Z Julką za żadne skarby świata nie zamieszkam w jednym pokoju. Jeden dom wystarczy.-powiedziałam i wszyscy się roześmialiśmy. Oprócz Julki rzecz jasna, która usłyszawszy to natychmiast wyparowała do swojego pokoju. A my jak za dawnych lat obejrzeliśmy dobry horror, a potem przegadaliśmy całą noc.

*I jak ? Podoba Wam się kochani ? Ja już lecę :c Jednokierunkowych
~Wirusek ₩
  • awatar life is brutal ;*: no żadna nowość :( jak zwykle zajebiście ♥
  • awatar I feel the love.: No w takim razie nie będę się fochać xD I ja przecież widzę że jesteś piękna! Nie dyskutuj ja wiem lepiej :3 <3
  • awatar WikiMiki:3: Asiu piękna to ja nie jestem, ale dziękuję :D Nie fochaj się !! Jak się fochniesz to ja odchodzę ;___; Albo...no masz się nie fochać w każdym razie :D ! To co piszę to poprostu wypływa z serducha no i wyobraźnia mi pomaga :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Witojcie blogerzy i blogerki ! Co tam u Was :3 ? Ja byłam dziś u fryzjera, a teraz słucham sobie naszych słonek :3 Aktualnie leci ,,Happily" <3 Przepraszam, że mnie trochę nie było, ale musiałam się zastanowić nad nowym opowiadankiem. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, a teraz przedstawienie postaci:
*Juliet Smeth:

*Moja CZTERNASTOLETNIA siostra ;__; Tak, ma czternaście lat i chce zawojować świat swoim plastikowym wyglądem Złośliwa, perfidna,uparta(co w sumie nie jest takie złe).
*Patrizia Fings:

*Moja cudowna osiemnastoletnia najlepsza przyjaciółka :3 Uparta jak osioł i zawsze dąży do celu. Nigdy się nie poddaje ! Wesoła i miła choć jeśli trzeba przemówić komuś do rozumu to robi to dość...hmmm...dobitnie
*Alex Greens:

*Mój chłopak Ma osiemnaście lat. Jest zabawny, wygadany( co niezawsze okazuje się zaletą ) i miły. Pracuje przy sprzęcie zespołu One Direction i jeździ z Nimi w trasy.
*Zayn Malik:

*No i tu się zaczynają schody ;.; Ten oto Pan ma lat 20 i bardzo dobrze się z Nim dogaduję. Alex jest o Niego cholernie zazdrosny. Zayn jest zabawny, dobry dla innych ludzi, pomocny i silny, nigdy się nie poddaje !
*Louis Tomlinson:

*Mój dobry dwudziestodwuletni przyjaciel :3 Niezły z Niego wesołek ! Bystry, taki trochę ...cwaniak ! Jest miły, pomocny i dowcipny
*Niall Horan:

*Żarłoczek !! Dwudziestoletni zabawny, miły, szalony żarłok Zawsze stara się być najlepszą wersją siebie jaką tylko może być ! Nigdy nie martwi się na zapas. Jest troskliwy i opiekuńczy.
*Harry Styles:

*Dwudziestolatek o poczuciu humoru, dystansie do samego siebie. Troskliwy, opiekuńczy, bystry i kochający innych.
*Liam Payne:

*Dwudziestojednolatek, który jest opiekuńczy, sprawiedliwy i zabawny Nienawidzi gdy ktoś krzywdzi ludzi i sam jest dla innych jak najlepszy.
*Angel Smeth:

*A na koniec ja Zwariowana szesnastoletnia modelka ! Sądzę, że jestem towarzyska i otwarta na ludzi. Poczucia humoru i dystansu do siebie chyba też mi nie brakuje, ale Wy to ocenicie Kocham rysować i kocham muzykę ! Mam na imię Angel...czyli Anioł, ale podobno grzeczna nie jestem...

*Zapraszam na pierwszy rozdzialik
~Wirusek ₩
 

 
*Hej kociaki Jak tam ostatni dzionek w szkole przed Bożym Ciałem ? Ja miałam dziś spory ubaw, szczególnie gdy moja najlepsza przyjaciółka rysowała mi tatuaże na geografii i dwóch godzinach WOLNEGO w-f ^^ Będzie profesjonalną tatuażystką, piszę Wam



Przepraszam za słabą jakość No dobra, teraz prolożek
*Denerwował mnie. Denerwował, a jednak coś mnie do Niego ciągnęło. Był tajemniczy i ciekawy tego, co przyniesie mu życie. Zdecydowanie typ złego chłopca. Wyznałam to mojemu przyjacielowi-Louis'owi.
-A co z Alex'em ? Przecież to Twój chłopak !-odparł
-Wiem. Louis'ku ja wiem, że nie powinnam, ale coś mnie do Niego ciągnie. Nie ma nocy kiedy by mi się nie przyśnił...jak mnie całuje.-powiedziałam i podparłam głowę na kolanach.
-O jeju...przejdzie Ci. Myśl o Alex'ie. On jutro już tu będzie i jedzie z Nami.
-Może masz rację ... No nic, śpij sobie. Kolorowych i do jutra :3-odpowiedziałam i zgramoliłam się z parapetu na którym siedzieliśmy.
-Kolorowych -odparł
Chciałam pójść do mojego pokoju, ale zeszłam jeszcze na chwilę do kuchni. Zastałam Zayn'a.
-Już po tajnych pogaduchach z Louis'em ?-spytał uśmiechając się
-Zamknij się.-odparłam i usiadłam przy stole
-Co Ty taka...struta ? Alex jutro przyjeżdża i ...Patka
-A jak Ty byś się czuł ? Masz dziewczynę, ona ma przyjechać za dzień, ale Ty jesteś zakochany w innej !
-Uuuupsss...Ja bym podążał za głosem serca.
-Naprawdę ?
-Tak. A jak inaczej ?
Postanowiłam więc zastosować radę mulata w praktyce.

*Więcej jutro w pierwszym rozdziale :3 Jednokierunkowych
~Wirusek ₩
 

 
*Kolejny dzień w szpitalu. Jesteśmy zdeterminowani, ale zmęczeni.
-Boję się.-szepnął Harry
-Niall z tego wyjdzie.-odparł Louis
-Wiem. Nie chodzi mi o to. A jeśli to Cleo...potrąciła Oliwię ?
-Stary proszę Cię ! Po co ?-Liam
-W sumie obie kochały Niall'a.-Zayn
-Ale..one nie wiedziały o sobie.-zauważam
-Idę do Niall'a.-Lexi
Nagle z gabinetu wychodzi lekarz.
-Byłbym zapomniał. Pan Horan chce teraz zobaczyć się tylko z Panią Ksenią.-powiedział
Wstaję z krzesełka i wchodzę do salki w której leży Niall. Blady, sińce pod oczami, spierzchłe usta. Chcę płakać, ale On musi widzieć mnie silną.
-Pamiętasz mnie ?-pytam przysiadając na skraju łóżka
-Tak. Dziś rano wszystkie wspomnienia wróciły.-wychrypiał
-Niall...Cleo tu jest.
-Oliwia nie żyje ?
Opuściłam głowę. Przecież nie mogę kłamać. Nie przyjacielowi.
-Tak.-odparłam drżącym głosem
Blondyn odwrócił głowę i zacisnął pięści. Nagle zrobił się jeszcze bledszy. Jedgo oddech stał się płytki. Do oczu napłynęły mu łzy. Zaczęłam wołać o pomoc.
*Kilka godzin później:
Lekarz wyszedł z sali oeracyjnej gdzie natychmiast przewieziono Niall'a.
-Przykro mi.-powiedział i...rozpłakał się. Osunęłam się na podłogę, a reszta zrobiła to samo.
-Nie ! Nie Niall ! Nie On !-krzyczał Louis
My trwaliśmy w wielkim szoku i paraliżu.
Do dziś słyszę rozpaczliwy krzyk Louis'a,płacz Lexi,milczenie Harry'ego, osłupienie Liam'a,cichą złoś Zayn'a i mnie. Moje płacze po nocachi rozstanie z chłopakami. Moją kłótnię z Zayn'em. Teraz mieszkam z Lexi i przed chwilą wszystko wspominałyśmy. Nagle ktoś zapukał do drzwi. Mimo, że od tego wszystkiego upłynęło 5 lat mam wrażenie jakby stało się dziś. Otwieram drzwi i widzę uśmiechniętych trzech mężczyzn.
-Liam ! Louis ! Harry !-krzyczę ze szczęścia i czule się witamy
-Co Wy tu robicie ?-pyta Lexi
-Szukaliśmy Was, ale ciągle coś nas opóźniało -mówi Louis
-Gdzie...Zayn ?-pytam
Jakby w odpowiedzi mulat wychodzi z samochodu i podchodzi. Dzieli nas kilkanaście kroków.
-Zaczniemy od początku ?-pyta
Rzucam mu się na szyję, a po chwili tulimy się wszyscy. Czuję, że Niall uśmiecha się do nas z góry.

*To już koniec tego opowiadania :c Ale mam pomysł na kolejne :3 A to jak Wam się podobało ? Ale szczerze
~Wirusek ₩
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Dziś wpadłam nieco wcześniej, bo później pozamulam na YT Wkleję Wam tylko rozdzialik za co bardzo przepraszam :c Ale jutro się zrehabilituję Mam pytanko: wkleić Wam jutro 2 część imaginu z Zayn'em ? Dobra biorę się za rozdzialik :3
~Wirusek ₩
 

 
*Na dziś kończę dyżur na moim kochanym blogu...w sumie na Naszym, bo Wy tworzycie go razme ze mną wpadając tu, komentując i dając mi pozytywnego kopa Bardzo Wam za to dziękuję Kocham Was ! A na koniec łapcie kilka przerobionych przezemnie zdjęć Naszych pięknych i wspaniałych :3
~Wirusek